Znasz to uczucie, kiedy po szkoleniu, warsztacie, pracy ze sobą czy głębokim doświadczeniu obiecujesz sobie:
„teraz już na pewno”, „zaczynam od nowa”, „będę żyć inaczej”?
Przez chwilę naprawdę tak jest.
Pojawia się więcej energii, jasność myśli, poczucie lekkości i nadziei.
A potem… powoli, niemal niezauważalnie – wracasz.
Do znanych reakcji.
Do starych schematów.
Do tych samych myśli, emocji i relacji.
Czasem nawet z większym impetem niż wcześniej.
To doświadczenie nie oznacza porażki.
Ono mówi coś bardzo ważnego o tym, jak działa nasz układ nerwowy i podświadome mechanizmy.
Dlaczego tak się dzieje?
Ponieważ większość naszych reakcji nie jest wynikiem świadomych decyzji, ale automatycznych zapisów w ciele i układzie nerwowym.
Podświadomość kieruje się przede wszystkim jednym kryterium:
bezpieczeństwem.
I paradoks polega na tym, że dla niej „bezpieczne” oznacza znane – nawet jeśli to, co znane, było trudne, bolesne lub ograniczające.
Za te mechanizmy odpowiada m.in. układ limbiczny mózgu, a szczególnie ciało migdałowate, które:
- zapamiętuje emocjonalne doświadczenia,
- błyskawicznie uruchamia reakcje obronne,
- chroni przed tym, co nowe i nieprzewidywalne.
Gdy próbujesz wyjść poza dotychczasowy schemat, organizm może zareagować napięciem, lękiem, odwlekaniem lub „zatrzymaniem”.
Nie dlatego, że coś robisz źle – lecz dlatego, że ciało nie czuje się jeszcze bezpiecznie w nowym.
Dlaczego sama świadomość nie wystarcza
Możemy doskonale rozumieć swoje schematy, mieć wiedzę, doświadczenie, a nawet silną motywację…
a mimo to wracać do starych reakcji.
Dlaczego?
Bo zmiana, która nie obejmuje ciała i emocji, bardzo często pozostaje tylko na poziomie intelektualnym.
Trwałe przełamanie schematów wymaga:
- regulacji układu nerwowego,
- pracy z emocjami zapisanymi w ciele,
- stopniowego budowania poczucia bezpieczeństwa w nowym sposobie reagowania.
Jak można to zmienić?
Nie siłą.
Nie kontrolą.
Nie „jeszcze większym zrozumieniem”.
Zmiana zaczyna się wtedy, gdy:
- ciało przestaje być w trybie obronnym,
- emocje mogą zostać zauważone i uregulowane,
- układ nerwowy uczy się, że nowy sposób działania jest bezpieczny.
Właśnie w tym miejscu bardzo pomocna bywa praca z metodami, które angażują nie tylko myślenie, ale również doświadczenie somatyczne.
EFT jako wsparcie w przełamywaniu schematów
EFT (Emotional Freedom Techniques) to metoda, która łączy:
- uważność na emocje,
- pracę z ciałem,
- regulację reakcji stresowych.
Poprzez delikatne opukiwanie określonych punktów na ciele i jednoczesne kierowanie uwagi na aktualne doświadczenie, możliwe jest:
- obniżenie napięcia,
- wyciszenie reakcji obronnych,
- stopniowe „oduczanie” organizmu starych automatyzmów.
EFT nie polega na zmuszaniu się do zmiany.
Polega na stworzeniu warunków, w których zmiana może się wydarzyć naturalnie.
Dlaczego proces jest ważniejszy niż jedno doświadczenie
Czasem jedna sesja przynosi ulgę i jasność.
Czasem jednak schemat był budowany latami i wymaga czasu, by organizm mógł nauczyć się nowego sposobu reagowania.
Dlatego tak ważne jest podejście procesowe:
- w odpowiednim tempie,
- z uważnością na granice,
- bez presji na „natychmiastowy efekt”.
Trwała zmiana to nie skok.
To stopniowe przechodzenie z reakcji automatycznych do świadomych wyborów.
Jak wygląda praca ze mną
Każdy proces zaczynamy od rozmowy i zrozumienia aktualnej sytuacji.
Pracuję w sposób indywidualny, dobierając narzędzia do osoby i jej gotowości.
W pracy skupiam się m.in. na:
- rozpoznawaniu powtarzających się schematów,
- regulacji emocji i reakcji stresowych,
- pracy z przekonaniami zapisanymi w ciele,
- wzmacnianiu poczucia sprawczości i bezpieczeństwa.
Nie jest to „naprawianie”.
To powrót do siebie – krok po kroku, z uważnością i szacunkiem.
Czy można wyjść ze starych schematów?
Tak.
I nie przez walkę ze sobą ani próbę kontrolowania reakcji.
Zmiana staje się trwała wtedy, gdy:
- zaczynamy rozumieć swoje mechanizmy,
- przestajemy się za nie oceniać,
- pozwalamy emocjom zostać zauważonym i bezpiecznie wyregulowanym w ciele,
- dajemy organizmowi czas, by nauczył się nowego doświadczenia.
To właśnie ciało decyduje, czy nowy sposób reagowania jest możliwy.
Gdy przestaje być w trybie obronnym, schematy tracą swoją siłę, a pojawia się przestrzeń na realną zmianę
Każdy ma inną historię, inne zapisy i inne tempo.
Dlatego praca nad schematami zawsze jest indywidualna.
Zaczynamy dokładnie tam, gdzie jesteś teraz –
i krok po kroku idziemy w stronę większej spójności, spokoju i wolności.


